Kategorie
Premiery Gier Recenzje Xbox Xbox Series X

MARVEL’S AVENGERS – CZYLI BOHATEROWIE DZIECIŃSTWA ZNOWU W AKCJI!

Nie znam osoby, która nie pragnęła choćby na jeden dzień stać się superbohaterem. Każdy z nas marzył o posiadaniu nadprzyrodzonych mocy, chciał latać po niebie, strzelać laserem z oczu, używać magii a nawet mieć nadprzyrodzona siłę. Dobrze pamiętam, jak w upalne dni wraz z kolegami bawiliśmy się na podwórku i udawaliśmy naszych ulubionych superbohaterów, pamiętam również swoje pierwsze komiksy które do tej pory leżą gdzieś na strychu mojego rodzinnego domu i czekają na wyjęcie z pudełka.

Czas na nową odsłonę naszych ulubionych bohaterów!

Marvel’s Avengers to tytuł który jest w stanie konkretnie namieszać na rynku gier. Twórcami tego tytułu są Crystal Dynamics & Eidos Montreal, natomiast wydawcą został Square-Enix. Premiera gry planowana jest na 4 Września 2020r na konsole Xbox One & PlayStation 4 oraz na PC. Natomiast premiera na konsole nowej generacji czyli Xbox Series X & PlayStation 5 odbędzie się w Grudniu 2020r.

Od dłuższego czasu nie mieliśmy gry z uniwersum Marvel’a która nie była osadzona w świecie klocków LEGO. Wreszcie nastały tę piękne czasy i otrzymaliśmy swoich ulubionych bohaterów w normalnym nie klockowym świecie. Aż miło robi się na sercu! Pomimo tego, że premiera wypada dopiero w przyszłym miesiącu, mieliśmy okazje zagrać w wersje Beta i nieco zagłębić się w ten tytuł. Gra posiada dużo plusów, lecz znajdą się też rzeczy które nie każdemu mogą przypaść do gustu.

W Marvel’s Avengers będziemy mogli zagrać takimi postaciami jak Kapitan Ameryka, Thor, Czarna Wdowa czy nawet Iron Man. Oczywiście, nie są to jedyne postacie dostępne do naszej dyspozycji w grze, reszty po prostu nie będę zdradzać!

Przejdźmy dalej..

W tym tytule naszym głównym celem jest eksploracja i walka z napotkanymi na naszej drodze przeciwnikami. I tutaj pojawia się jeden z pierwszych minusów gry, czyli właśnie walka. Na początku nie jest źle, niszczymy wrogów jednego po drugim, lecz niestety po paru godzinach grania po prostu się to nudzi. Dodatkowo mamy mnóstwo quick time event, które według mnie są tutaj zbędne. Zauważyć możemy również oznaczenie „wykończenia przeciwnika” kombinacja Y+B które nie są zbyt widoczne, a raczej zrobione tak, byle tylko były. Przechodząc dalej, każda z postaci posiada swoje 3 podstawowe umiejętności, które przypisane są pod RB LB lub oba przyciski razem. Są to umiejętności wzorowane na komiksach, bo jak dobrze wiemy cała gra jest właśnie na nich wzorowana. Ważnym elementem gry jest możliwość rozwoju postaci, czyli ulepszanie umiejętności i zdobywanie ekwipunku. Dodatkowo twórcy dodali możliwość personalizacji postaci, poprzez dodanie tzw. Skinów. Według mnie jest to ogromny plus!

Kolejna rzeczą jaką poruszymy są sami bohaterowie. Zaczynając grę spodziewałem się twarzy aktorów z dobrze nam wszystkim znanych produkcji Marvela, czyli aktorów takich jak Robert Downey Jr. czy choćby Chris Evans. A tutaj niespodzianka, twórcy skupili się na odwzorowaniu postaci z komiksów, a nie z filmów. To zarówno wada jak i zaleta, ponieważ fani komiksów są prawdopodobnie w siódmym niebie, lecz fanom filmów niezbyt przypadło to do gustu. Dalej mamy dubbing. I tutaj niestety pękło mi serce, bo również głosy podkładane pod postacie zostały zmienione, nie usłyszymy głosu Mariusza Bonaszewskiego, Pawła Ciołkosza czy nawet Grzegorza Damięckiego.

W Marvel’s Avengers otrzymaliśmy możliwość grania w trybie kooperacji (CO-OP). Opcja ta przeznaczona jest dla czteroosobowej drużyny. Oczywiście, nie obejmuje to trybu fabularnego, a jedynie specjalnie stworzone misje. Warto również wspomnieć, że do gry został dodany Crossplay czyli możliwość rozgrywek międzyplatformowych pomiędzy Xbox One & Xbox Series X oraz PS4 & PS5.

A co z fabułą?

Wątek fabularny to chyba najważniejszy element tej recenzji. Nasza przygoda rozpoczyna się podczas Dnia A kiedy to grupa Avengers świętuje otwarcie nowej siedziby mieszczącej się na Zachodnim Wybrzeżu, niestety wszystko przerywa atak na most Golden Gate na którego czele stoi niejaki Taskmaster. Nasi bohaterowie rozpoczynają walkę z intruzem, lecz niestety ten przejmuje kontrole nad Helicarrierem który napędzany jest eksperymentalnym paliwem. Niestety lotniskowiec spada do wody, tworząc ogromną śmiercionośna falę która odbiera życie wielu niewinnym ludziom a na dodatek niszczy większość miasta. Nasi bohaterowie w krótkiej chwili stali się znienawidzeni przez ludzi i okrzyknięci zostali winowajcami całej tragedii jaka spadla na miasto i jej mieszkańców. Przez zaistniałe wydarzenia drużyna rozpada się, bohaterowie odeszli w cień i każdy z osobna próbuje poradzić sobie z z konsekwencjami tej niesamowitej tragedii. Warto wspomnieć, że Kapitan Ameryka został uznany za zmarłego po całym incydencie.

Po pięciu długich latach, drużyna musi jednak powrócić aby stawić czoło nowemu zagrożeniu jakim jest potężna organizacja AIM!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.